Wygrana i porażka polskiej pary w Szanghaju
By : Kati
Polacy dobrze rozpoczęli mecz, a kilkapunktową przewagę uzyskali dzięki dobrej grze Prudla w bloku. Nasi zawodnicy kontynuowali dobrą grę z ostatniego meczu grupowego, w którym pokonali Brazylijczyków Evandro/Vitor Felipe i nie popełniali wielu błędów. Tak naprawdę jedynym mocniejszym akcentem Austriaków w pierwszym secie były dwa asy serwisowe, jednak szybko Fijałek odegrał się równie dobrymi zagrywkami. Polacy mogli więc kontrolować przebieg partii i zasłużenie wygrali ją 21:16.
Więcej problemów Fijałek i Prudel mieli w początkowej fazie drugiego seta. Austriacy osiągnęli trzypunktową przewagę, jednak bez uwagi nie może przejść fakt, że sędziowie kontrowersyjną decyzją pomogli rywalom Polaków. Z czasem Fijałek i Prudel znów włączyli piąty bieg i to oni dyktowali warunki w partii. Trzeba przyznać, że szczególnie końcówka seta była imponująca w wykonaniu Polaków, kiedy to całkowicie zdominowali sytuację na boisku i chcielibyśmy oglądać cały czas tak dobrą grę (21:15).
Fijałek/Prudel - Huber/Seidl 2:0 (21:16, 21:15)
Więcej problemów Fijałek i Prudel mieli w początkowej fazie drugiego seta. Austriacy osiągnęli trzypunktową przewagę, jednak bez uwagi nie może przejść fakt, że sędziowie kontrowersyjną decyzją pomogli rywalom Polaków. Z czasem Fijałek i Prudel znów włączyli piąty bieg i to oni dyktowali warunki w partii. Trzeba przyznać, że szczególnie końcówka seta była imponująca w wykonaniu Polaków, kiedy to całkowicie zdominowali sytuację na boisku i chcielibyśmy oglądać cały czas tak dobrą grę (21:15).
Fijałek/Prudel - Huber/Seidl 2:0 (21:16, 21:15)
Fijałek i Prudel w drugiej rundzie turnieju zmierzyli się z parą Jonathan Erdmann/Kay Matysik, czyli Niemcami, którzy w mistrzostwach świata w Starych Jabłonkach wywalczyli brązowy medal. To mocna para i widać to było na boisku. Polacy zbyt często nadziewali się na blok rywali, a do tego Fijałek znów zaczął popełniać błędy w ataku. Fijałek i Prudel mieli jeszcze mały zryw w samej końcówce seta, jednak minimalnie lepsi okazali się Niemcy wygrywając 21:19.
O wiele lepiej Fijałek i Prudel zagrali w drugim secie. Błędy wyeliminowali do minimum, co pozwoliło im na zbudowanie odpowiedniej przewagi. Wygrana 21:16 pozostawiła więc szansę na zwycięstwo w całym meczu, a los spotkania miał rozstrzygnąć się w tie-breaku.
Emocji nie brakowało także w tie-breaku, w którym obie drużyny grały równo. O wyniku zadecydowały w zasadzie dwie ostatnie piłki, w których Niemcy wykazali się zimną krwią. Porażka 13:15 i 1:2 wyeliminowała Polaków z turnieju, choć zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki.
Fijałek/Prudel - Erdmann/Matysik 1:2 (19:21, 21:16, 13:15)
źródło beachvolleyball.pl

